Blog
QUI BENE DUBITAT, BENE SCIET
propatrian
propatrian analizy i archiwa smoleńskie
26 obserwujących 219 notek 354532 odsłony
propatrian, 7 grudnia 2016 r.

Tragedia Smoleńska: katastrofa przed „katastrofą”… i po Katastrofie

 

To będzie szczególne PODSUMOWANIE *: przedstawię listę niewykonanych dotąd przez czynniki oficjalne zobrazowań i czynności śledczych, które mogłyby zaprzeczyć prezentowanemu tu przebiegowi wypadków, opartemu tak na analizach wcześniejszych [patrz: 1], ale szerzej tu obudowanych i, że tak powiem, śmielszych: czas postawić twarde wnioski z wcześniejszych ustaleń!

Rzecz będzie o prawdziwej katastrofie (jak-a) i nieznanym losie Delegacji Oficjalnej (lecącej tupolewem): o dwóch rządowych samolotach w „godzinie mgły” [2] – w której się wszystko dokonało - między ósmą a dziewiątą.

I jeszcze słówko wyjaśnienia: żeby tekst nie rozrósł się do niemiłosiernych rozmiarów - wiele kwestii podaję skrótowo; wnikliwszego Czytelnika zachęcam do czytania tekstów z numerowanych odsyłaczy.

 

I. Lot w parze

- Na lotnisku w Smoleńsku doszło do katastrofy samolotu rządowego JAK40 - taką informację przekazał rzecznik MSZ Piotr Paszkowski.   -„Dwa były. Dwa samoloty. I oba?” - J. Kuźniar: agencje rosyjskie mogły niesłusznie złączyć DWIE delegacje [3]

- За 15-30 минут перед ТУ, сел Як-40, тоже польский, тоже с делегацией [4]

- 8:15:46 Zapytaj drugiej czy siądą. Dowódca grupy wysłał …

  8:18:37 Z tym Jakiem nie powiem bym poszedł do tyłu

  8:18:45A Jaczek wylądował już? Nie wiem czy wylądował. Może wylądował, może dojdzie    przed tymi mgłami [5]

- tupolew jest tak szybkim samolotem, że pewnie będziemy tuż po wylądowaniu jaka [6]

- Źródła wojskowe podają, że 15 min przed lądowaniem prezydenta służby kontrolne lotniska zabroniły lądować wojskowemu Ił-76 ze względu na złe warunki. On odleciał gdzie indziej [7]

- G.Jorgensen: ił podchodził do lądowania dwa razy. 15 minut przed pojawieniem się samolotu z prezydentem była druga próba [8]

- dziennikarz, który relacjonował przygotowania do przyjęcia prezydenta po wylądowaniu nie mógł być w Katyniu, lecz był na lotnisku, to transmitowało Radio Maryja, pamiętam, że widział samolot, który nadleciał ze strony, z której miał przylecieć polski samolot i przyleciał samolot inny, miał lądować, ale poderwał sie z pasa i odleciał, towarzyszył mu w powietrzu drugi samolot wojskowy, odleciały razem, relację skończono na oczekiwaniu na polski samolot, który miał ukazać się za kilka minut [9].

 

Cytaty… Jasne, że można tak dobrać, żeby zamącić w głowach, swoją „chorą” wizję próbować przepchnąć… Czyżby?

H3S – to Hipoteza Trzeciego Samolotu do Smoleńka: jak-a – jest ten jak? 15 min po odejściu ił-a? Jest: wprawdzie nie prezydenta (jak sugerował najpierw MSZ – to też ciekawe: nie wiedzieli? zamiana na Okęciu? **), ale jest: 15 минут перед ТУ

I tak mamy dwa samoloty: jak-a i tutkę; „parkę”; w kwadransowym odstępie.

 

II. Katastrofa o 8.10’ ***

Dotknięty „katastrofą o ósmej” (patrz: http://noweczasy.salon24.pl/716270,nowe-czasy-smolenskie) - tak zdecydowanie umiejscowioną w czasie przez tamtejszych świadków [10] - został wojskowy jak-40 n/b 047, opisany m.in. tu:  http://noweczasy.salon24.pl/627629,pasazerowie-jak-a-40-n-b-047; doszło do niej po próbie lądowania od zachodu:

Wieża: Trzeba go zawracać. A on właśnie wg Jużnego? Tak, wg Jużnego. Zawracać.

E. Klich: Po odlocie samolotu Ił – 76, z KL nawiązała łączność załoga jakiegoś samolotu, który chciał lądować na lotnisku w Smoleńsku i KL nie wydał zgody na lądowanie [11]

Wieża: Przekazałem, po pierwsze, żeby on był, żeby on był gotów do odejścia na zapasowe, sprawdzić, ile ma paliwa, bo on po rosyjsku praktycznie nic nie rozumie [12]

- próbie prawie udanej:

Cegielski: wcześniej  ja sam dostałem informacje, ze Prezydent już wylądował, że już  jedzie.

Dziennikarka w studio: tak, takie informacje były również w agencjach [13]

Prus: Z depesz Polskiego Radia wiemy, że prezydencki samolot wylądował w Smoleńsku kilka minut temu.[14]

- ale jednak zakończonej katastrofą, opisaną w dziwnych relacjach [15], o czasie i miejscu której (zdarzyła się „o ósmej”, „za murem lotniska”, „koło czołgu”) opowiadają liczni miejscowi świadkowie i… „Raport Millera” (ok. trzech godzin po wschodzie słońca)!

Wyleciał z Okęcia [16], gotowy do lotu już w hangarze (Wosztyl:  jest jeszcze trzeci - czeka w hangarze) ok. 6.20’ [17], głównie z borowcami na pokładzie. Miał ubezpieczać lot tupolewa, lądować przed nim i zapewnić ochronę przylotu Prezydenta [18]. Był po oblocie HEAD (w związku z wizytą Tuska). Mógł mieć przemalowany/naklejony numer burtowy jak-a 045 (choć niekoniecznie – samoloty wywołują się przecież  po nr. PLF), bo ten posiadał zgodę na wlot (ze statusem VIP!) i o niego pytała „Moskwa” o 4.48’ w sobotni ranek.

Ten jak [19] – po 10. kwietnia – „zniknął”; „odnalazł się” pod koniec kwietnia (jego „bliźniak”?); jako jedyny! został sprzedany…do Rosji! [20]

 

III. Tupolew odleciał [21] o 8.25’ – przyleciał „bort” i zrzucił [22]

Godz. 8.25’ dla tutki wynika z poprzednich ustaleń (15 minut po jak-u), a także z analizy jej lotu [23] – na dodatek mgła osiągnęła właśnie swoje apogeum (teraz widać 200).

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

http://noweczasy.salon24.pl/738866,tragedia-smolenska-katastrofa-przed-katastrofa-i-po-katastrofie http://noweczasy.salon24.pl/573148,archiwa-smolenskie-linki

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • odwijam Alfreda @ADAMKONRAD Putin i jewo kamanda zhakowali salon! ALFRED KOPACZEL18:15
  • @ADAMKONRAD i dobrze! świadków biją...
  • @ALEX_DISEASE też tak mam - jak to zamierzyli (że wyłączą najpierw licznik) to miłe dranie

Tagi

Tematy w dziale